Znowu stoję na ulicy , ja też kiedyś miałem dom , zaraz już otworzą sklepy , a mnie wciąż brakuje" Na ulicy - Białas "na ulicy to się żyje jak się nie ma wyboru na niej nie ma żadnych zasad sam zapytaj bandziorów Ja poszedłem już do przodu Tak ze getto za plecami mam Ale co by się nie działo getto za plecami mam kiedy"
stoje na ulicy - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Wyniki wyszukiwania: stoje na ulicy (80970
Odjeżdżałem z nią Lyrics: Padał deszcz tej nocy / Niebo pełne łez / Nie pamiętam dzisiaj / Może to był sen / Zamykałem oczy / Gubić chciałem czas / W bramie pusty śmiech / Tak się
NoX_4 ocenił (a) ten film na: 10. Czekam na propozycje. Osobiście uważam za moje ulubione sceny: Kaśka uciekająca przez okno. Oj córciu córciu. Piotruś i nóż (ach ten mały nożownik). No i chyba tekst babci Wolańskiej Cioteczny wój szwagra mojego drugiego męża. Pewnie jeszcze mi się coś przypomni.
Haniu! Ach Haniu przepiękna i tak bardzo mi droga. Myślałem, że zostaniesz kobietą moich marzeń i moich snów. Myślałem, że już na zawsze zostaniemy połączeni świętym węzłem małżeństwa i razem będziemy iść przez życie. A jednak nie pójdziemy. Pamiętam tak dobrze, jak spotkałem Cię na ulicy po raz pierwszy.
Plik Stoje na ulicy z nią.mp3 na koncie użytkownika Krynia_pl • folder Muzyka (dla dorosłych) • Data dodania: 5 sie 2014 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
. [Zwrotka 1: Kony]Mama mówi: "Wróć do domu, gówna nie bierz na ulicyCo się stanie, nigdy nie wiesz na ulicy, ludziom nie wierz na ulicy, nigdy"Na dzielnicy, głównym wrogiem psyPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiWydupcać z buta, gdy słyszę koguta, bo nie ma odwrotuW chuj kłopotów na ulicy, krwi i potu na ulicyNiepotulny skurwiel, nie od roku na ulicyTrzeba grać twardo, jest więcej idiotów na ulicy niż psich odchodówMoi ludzie na ulicy są tu, chcą nas zgarnąć z ulicy do sąduBo to ulice, nędze i potłuczone szkło od bloków do blokówNa ulicy brak lepszych widoków, pokurwiło nas wszystkich do spodu[Refren: Kony & Pesh]Przypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany[Bridge: Pesh]Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalej (la la la la)Gdy widzę psiarnię, uciekam brukiem jak najdalej (la la la la)Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalejGdy widzę psiarnię, uciekam kurwom jak najdalejChłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalej (la la la la)Gdy widzę psiarnię, uciekam brukiem jak najdalej (la la la la)Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalejGdy widzę psiarnię, uciekam kurwom jak najdalej[Refren: Kony & Pesh]Przypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany[Bridge: Pesh]Zawsze gotowi, to nasze życie tak jak Bon Jovi, hajs tylko czekaŻeby go zrobić, ale dziś wolę się zrobić (ale dziś wolę się zrobić)Hajs tylko czeka, a człowiek biega, chłopaki pęknięte żebraDziewczyny serca, trzeba coś zanieść z miejsca do miejsca(ale dziś wolę się zrobić)
Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój,Który od najmłodszych latPostrach siał, rabował, kradł,Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy nią stoczył ze zbirami krwawy bój,Do spelunki swej sprowadził jąI ociekając krwią, cicho szeptał on:Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść,Dla ciebie walczyć z całym światem,Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paśćI schylić kark przed jesteś wiarą moją i bóstwem mym,Bez ciebie świat jest ciebie duszę zaprzedam swą,Duszę hardą, duszę złąSprytna dziewka o licach pełnych kras,Widząc, że zbój zna swój fach,Pokonała w sobie strachI udała miłość, choć jej serce - zimny co noc po łupy go,On choć się narażał, ale znosząc jej, cicho szeptał tak:Dla ciebie pragnę żyć...Gdy apaszka już bogactw miała dośćSprzykrzył jej się apasz-zbój,Sprowadziła cały rójWywiadowców na melinę w ciemną go skuli w kajdany podczas na stryczek poszedł zbój po bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on:Dla ciebie chciałem żyć, dla ciebie też kraść,Dla ciebie walczyć z całym światem,Dla ciebie, gdy czas przyszedł, godzę się paśćI schylam kark przed byłaś wiarą moją i bóstwem mym,Bez ciebie świat był ciebie duszę sprzedałem swą,Duszę hardą, duszę złą Przesłał ZZZ. Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój, a d Który od najmłodszych lat d a Postrach siał, rabował, kradł, a E Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł. E O nią stoczył ze zbirami krwawy bój, a d Do spelunki swej sprowadził ją d a I ociekając krwią, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Sprytna dziewka o licach pełnych kras, a d Widząc, że zbój zna swój fach, d a Pokonała w sobie strach a E I udała miłość, choć jej serce - zimny głaz. E Wysyłała co noc po łupy go, a d On choć się narażał, ale kradł. d a Klejnoty znosząc jej, cicho szeptał tak: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Gdy apaszka już bogactw miała dość a d Sprzykrzył jej się apasz-zbój, d a Sprowadziła cały rój a E Wywiadowców na melinę w ciemną noc. E Tam go skuli w kajdany podczas snu. a d I na stryczek poszedł zbój po zgon. d a Nie bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie chciałem żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyszedł, godzę się paść d a I schylam kark przed katem. a E7 Ty byłaś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat był szary. A7 d Dla ciebie duszę sprzedałem swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a
Odpowiedzi MoNiCzZka =)) odpowiedział(a) o 13:23 yyy dziwne pytanie:P 0 0 Syfilisix odpowiedział(a) o 13:23 po pewnym czasie będziesz już stał bez niej, bądź w niej. 0 0 blocked odpowiedział(a) o 13:24 I jak dalej ? ... hmmm... trudne pytanie ;D 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Stoję na ulicy z nią, trzymam ją za biust, ona klęka na kolana, bierze mi do ust. Głośno mówię "Mała wstań!", bo ci rozpierdoli krtań. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Potem go wyjęła z ust. Opadł, ale wstał. Szybko ściąga spodnie swe, chce bym ją ruchał. Szybko się wygięła w pół. Kładzie cycki swe na stół. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Energicznie wchodzę w nią, cipka mokra jest. Ona mówi bym ją, rżnął i że kurwą jest. Po tych słowach spuszczam się. Bardzo dobrze robię jej. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4
stoje na ulicy z nią tekst